Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Co Was motywuje, a co demotywuje do pracy?
Autor Wiadomość
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2007-10-11, 12:58   Co Was motywuje, a co demotywuje do pracy?

Skoro inny, podobny temat został już sprowadzony na właściwy tor ;) to podejmę jeszcze raz temat motywacji właśnie.

Co Was najbardziej, najlepiej, najskuteczniej motywuje?
A co demotywuje?

Czy Wasi pracodawcy w ogóle zastanawiają się, pytają, biorą pod uwagę Wasze preferencje?
Czujecie się odpowiednio zmotywowani czy wręcz przeciwnie?
_________________
:love:
 
 
Ancia 
w nowej roli :)


Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 6241
Wysłany: 2007-10-30, 23:47   

Demotywuje mnie krytyka. Początkowo. Później motywuje jak przestanę się wkurzać.
Pochwały motywują mnie zawsze :)
_________________
 
 
sauvignon_blanc 
wifezilla


Dołączyła: 02 Sty 2007
Posty: 2493
Wysłany: 2007-10-30, 23:50   

Ancia napisał/a:
Demotywuje mnie krytyka


Ancia napisał/a:
Pochwały motywują mnie zawsze


To dokładnie tak jak mnie :mrgreen:
Zdecydowanie wolę marchewkę niż kija
_________________
:marry: 17.05.2008
 
 
ania_es 
...już mężatka :)


Dołączyła: 31 Lip 2007
Posty: 305
Wysłany: 2007-10-30, 23:59   

Oooo, to u mnie odwrotnie. Jak mnie ktos nie op..., w cztery litery nie da - to nie ma co sie rezultatow spodziewac.
Trudny mam charakter - ale o tym to raczej wiedza tylko najblizsi :twisted:


Aha, i motywuja sukcesy innych (np. takich co sa generalnie na podobnym poziomie w mojej konkurencji - od razu sie wkurzam, ze oni tam jakies sukcesy maja a ja nie...)
_________________

Ostatnio zmieniony przez ania_es 2007-10-31, 00:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Fil 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 640
Wysłany: 2007-10-31, 00:00   

To zależy. Pochwała tak, krytyka nie. Ostatnio coraz bardziej przemówienie mi do kieszeni tak, sama pochwała nie ;-) .

I baaaardzo skutecznym motywatorem jest uczucie, że jak się jakiegoś obowiązku nie pozbędę przez zakończenie roboty, to oszaleję.
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-10-31, 00:17   

O to ja mam jak Fif i ancia z Sauv. Zdecydowanie motywuje mnie pochwała, a krytyka - dopiero jak przemyślę sprawę. Stanowczo motywuje mnie przemowa do kieszeni. Demotywuje mnie brak docenienia mojej pracy.
A i nawal obowiązków bywa dla mnei motywujący.
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
ania_es 
...już mężatka :)


Dołączyła: 31 Lip 2007
Posty: 305
Wysłany: 2007-10-31, 00:21   

adriannaaa napisał/a:
A i nawal obowiązków bywa dla mnei motywujący.


Tak, z tym sie zgodze. Jak mam wiecej zajec, dodatkowe sprawy do pozalatwiania i wciaz zastanawiam sie jak to wszystko pogodzic - to samo jakos przychodzi. A jak wiem ze na wszystko mam czas i do tego nic absorbujacego na horyzoncie - jestem rozmemłana, nie potrafie sie zorganizowac i w ogole nic mi nie idzie :-(

Musze czuc nad soba bat!!! :mrgreen:
_________________

 
 
 
Maja
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-31, 08:36   

treść usunięta
 
 
szczako 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 3855
Wysłany: 2008-01-07, 10:19   

Demotywuje mnie brak zaangażowania współpracowników, szef, który nie jest liderem.

Motywuje mnie świadomość, że moja praca przynosi efekty, pomoc innym.
_________________
 
 
jazzy 
Moderator


Dołączyła: 05 Gru 2006
Posty: 4850
Wysłany: 2008-01-22, 14:48   

motywuje mnie pochwała, pozytywne rezultaty mojej pracy i kasa :)
nie motywuje, ale jest elementem niezbędnym, dobra atmosfera w pracy i dobre relacje z przełożonym
demotywuje mnie brak możliwości działania, marazm współpracowników, którzy hamują moją inicjatywę i niedocenianie mojej pracy przez przełożonego.
Praca musi mnie rozwijać, kiedy czuję że drepczę w miejscu natychmiast zaczynam rozglądać się za innym zajęciem

ostatnio słyszałam, że główną przyczyną zmiany pracy nie jest wbrew pozorom kasa, ale złe relacje z przełożonym...
co o tym myślicie?
_________________
:marry: 28.10.2006

 
 
 
sauvignon_blanc 
wifezilla


Dołączyła: 02 Sty 2007
Posty: 2493
Wysłany: 2008-01-22, 14:52   

jazzy napisał/a:
ostatnio słyszałam, że główną przyczyną zmiany pracy nie jest wbrew pozorom kasa, ale złe relacje z przełożonym...
co o tym myślicie?


Zgadzam się z tym. Przychodzi moment kiedy człowiekowi przestaje zależeć na pieniądzach a chce spokoju ducha, pozytywnej atmosfery i chęci do wstania rano z łóżka. Kilka razy zdarzyło mi się przyjąć pracę troche mniej płatne, ale za to w super miejscu, albo z fantastycznymi ludźmi którzy doceniali to co robię.

Pieniądze to nie wszystko ;-)
_________________
:marry: 17.05.2008
 
 
ania_es 
...już mężatka :)


Dołączyła: 31 Lip 2007
Posty: 305
Wysłany: 2008-01-22, 15:03   

sauvignon_blanc napisał/a:
Kilka razy zdarzyło mi się przyjąć pracę troche mniej płatne, ale za to w super miejscu, albo z fantastycznymi ludźmi którzy doceniali to co robię.

Pieniądze to nie wszystko ;-)



Absolutnie się zgadzam :graba:

Najważniejsze to czuć, że to co wykonujesz daje Ci radość. I tyle.
_________________

 
 
 
madzia8181 


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 1557
Wysłany: 2008-01-22, 15:12   

Mysle ze i wynagordzenie i relacje w pracy są tak samo wazne.
Coż ci po wysokiej pensji jak masz mdlosci na sama mysl ze znow musisz TAM isc... ale i tak samo jest z drugiej strony... cóż po super relacjach jak nie starcza pensji na oplaty...
_________________
 
 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2008-01-22, 16:50   

chyba wszystko po trochu...
Obecnie mam super relacje z przelozonym i z ludzmi a przechodze gdzie indziej i to za mniejsze pieniadze... Bo wazne jest dla mnie to zeby miec fajniejsza prace... Ale za bardzo malą pensje bym sie nie zdecydowała. No i wiem że relacje pewnie beda ok z tego co słysze... Ważne jest tez dla mnie poczucie bezpieczenstwa no a obecnie najbardziej to by isc na przod i nie musiec sie wstydzic cv ;)
 
 
jazzy 
Moderator


Dołączyła: 05 Gru 2006
Posty: 4850
Wysłany: 2008-01-22, 20:08   

Straw, gratuluję :)
_________________
:marry: 28.10.2006

 
 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2008-01-22, 20:57   

dzieki jazzy :) Ale zostaję w tej samej firmie ;) Wreszcie zaczeli rozwijać się w Łodzi :mrgreen:
 
 
jazzy 
Moderator


Dołączyła: 05 Gru 2006
Posty: 4850
Wysłany: 2008-01-22, 21:43   

no słyszałam słyszałam ;)
_________________
:marry: 28.10.2006

 
 
 
*FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5056
Wysłany: 2008-01-22, 21:52   

na chwilę obecną - demotywuje mnie absolutnie wszystko, a chyba najbardziej przemęczenie.
Może mi się polepszy za miesiąc po wakacjach, wtedy powiem co mnie motywuje :-)
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2008-01-22, 21:54   

*FifthAvenue napisał/a:

na chwilę obecną - demotywuje mnie absolutnie wszystko, a chyba najbardziej przemęczenie.


na chwilę obecną mam to samo.... moja praca absolutne mnei nie cieszy. a jeszcze obawiam się , że prezes poprosi mnie na dywanik, bo odważylam sie na wyrażenie swojego zania nt. ostatnich zmian w naszych zakresach obowiązkow ;?
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2008-01-22, 22:09   

Zmiana mnie motywuje :D
_________________
:love:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 17