Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze wspólne wakacje
Autor Wiadomość
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2007-05-31, 11:26   Nasze wspólne wakacje

Wakacje - czas prawdy

A jak Wy spędzacie wspólnie czas na wakacjach?

Jak planujecie je spędzać kiedyć - razem czy osobno?
Rodzinnie czy romantycznie?
_________________
:love:
 
 
madzia8181 


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 1557
Wysłany: 2007-05-31, 12:33   

Alma_ napisał/a:
Rodzinnie czy romantycznie?

i tak i tak :)
Na pewno rodzinne wakacje mogą być fajne ale nie wyobrazam sobie zebysmy sami sie niegdzie nie wybierali... chociaz kilka dni ale sami... tylko we dwoje... ;-)
_________________
 
 
 
sauvignon_blanc 
wifezilla


Dołączyła: 02 Sty 2007
Posty: 2493
Wysłany: 2007-05-31, 12:58   

My też i tak i tak.

Na razie spędzamy raczej romantyczne wakacje we dwoje, ale jak sie powiększymy będziemy jeździć we troje.

Jednak po mimo posiadania dziecka będziemy starali się jeździć czasami tylko sami.
Od czego są dziadkowie ;-)
_________________
:marry: 17.05.2008
 
 
imbrulka 
mamusia Inki :-)


Dołączyła: 08 Gru 2006
Posty: 380
Wysłany: 2007-05-31, 13:20   

I tak i tak :mrgreen:

W przyszłoroczne wakacje już pewnie wyjedziemy w trójeczkę :mrgreen:

Myslę, że jakieś romantyczne wypady we dwoje są niezbędne i bardzo dobrze wpływające :mrgreen:
_________________

 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2007-05-31, 21:44   

na razie jak najbardziej we dwoje To dla nas wspanialy okres i czekamy na niego z utesknieniem :)
Dogadujemy sie podczas wakacji świetnie (a ja z niewieloma ludzmi podczas wakacji bym sie dogadala - ale o tym pisalam wczoraj w kontekscie mojego wyjazdu z pracy - po prostu jestem inna i już ;)), lubimy tak samo spędzać czas...
:buja w oblokach: :buja w oblokach: :buja w oblokach: :buja w oblokach:
 
 
*FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5056
Wysłany: 2007-11-15, 00:26   

Rodzinnie do tej pory było raz. We wczesnej fazie związku. To był pierwszy i ostatni taki raz :-D
Raczej romantycznie.
Kiedy już będziemy mieli naszą rodzinkę, to się pewnie zrobi rodzinnie. Ale mam nadzieję, że będa okazje na romantycze wypady również
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
sylwia 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 5416
Wysłany: 2007-11-15, 08:27   

od 11 lat spędzamy razem wakacje i jeżdzimy tam gdzie chcemy, mamy takie same pomysły czy ochoty na wakcje więc nie ma problemu ty pojedziesz w góry a ja nad morze, zresztą i tak by tak nie było, oddzielnie nie ma senu, ewentualnie gdyby był problem to jedego roku wybralibysmy moją propozyjcję adrugi raz meza, ale póki co jesteśmy jednomyślni jeśli chodzi o wakacje.


Póxniej tez bym chciała wspólnych wakacji, rodzinnie a jak dziecki będą starsze to moglibysmy razem , we dwoje dla odświeżenia związku :-)
_________________
 
 
aniab 

Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 381
Wysłany: 2007-11-21, 09:36   

My tez narazie razem - na takie dluzsze wyjazdy. Jednak mamy tez i oddzielne np T na swoje zloty strzelecko - wiatrowkowe :-D a ja z dziewczynami np na Mazurki i na jednych i drugich jest fajnie. Uwazam ze czasami oddzielny wyjazd sie przyda - odrobina oddechu a na tych wyjazdach razem i odrobina szalenstwa i romantyzmu i blogiego lenistwa

Ania
_________________
 
 
 
essenita 


Dołączyła: 09 Lis 2007
Posty: 1650
Wysłany: 2007-11-26, 22:57   

My od trzech lat spędzamy wakacje razem, nigdy osobno.
I spędzamy je dość aktywnie, np. żeglujemy po Mazurach.
Częśc wakacji spędzamy sami, a część ze znajomymi :)
 
 
ingga 


Dołączyła: 02 Maj 2007
Posty: 1678
Wysłany: 2010-09-05, 13:45   

Ja z mężem pod względem spędzania wolnego czasu dobraliśmy się idealnie.
Oboje uwielbiamy góry :-D
Tak więc niemalże co roku jeździmy trochę sobie pochodzić.
Niestety musimy jeździć sami na takie wakacje, bo nikt z naszych z znajomych nie preferuje tak czynnego wypoczynku. :-(
_________________
 
 
Anuszka 


Dołączyła: 03 Sty 2008
Posty: 1584
Wysłany: 2010-09-06, 01:33   

ingga napisał/a:
Ja z mężem pod względem spędzania wolnego czasu dobraliśmy się idealnie.
Oboje uwielbiamy góry :-D


to tak, jak u nas :D
_________________
"Nie ucz trawy jak ma rosnąć, nie ucz drzewa jak ma się rozwijać. Daj mu dostęp do słońca, wodę, ziemię i powietrze."
 
 
pestka 


Dołączyła: 12 Sty 2007
Posty: 2638
Wysłany: 2010-09-07, 11:37   

my też obydwoje jesteśmy wielbicielami gór. W tym roku były Bieszczady i Pieniny.
Lubimy też zwiedzać. Leżenie w leżaczku na plaży powoduje u mnie frustrację, wytrzymuję tak max 1 dzień, potem mnie już nosi. To samo ma mój mąż ;)

Za rok chcemy się wyrwać gdzieś za granicę pozwiedzać.
_________________
 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2010-09-07, 12:15   

Pestka ja nawet dnia na leżaku bym nie wytrzymała. Ba nawet godzinę byłoby trudno ;-)
my też uwielbiamy góry i to takie prawdziwe łażenie z plecakami i namiotem, butlą gazową i w ogóle wszystkim co potrzebne. I najbardziej lubimy tak jeździć we dwójkę. Nie lubię chodzić po górach w większej grupie Dla mnie góry to miejsce gdzie można iść cały dzień i milczeć choć idzie się razem. Nie znoszę jak idę z kimś i ten ktoś na siłę stara się utrzymać rozmowę i gada o byle czym. Góry rządzą się swoimi prawami ;-)
Jestem tylko ciekawa czy jeszcze kiedykolwiek pojedziemy w góry właśnie tak niestacjonarnie, chodząc z miejsca na miejsce na dłużej niż kilka dni. Kondycja już zdecydowanie nie ta no i Oli na taki wypad długie lata nie zabierzemy. Co najwyżej na 2 dni żeby nie było ciężkich plecaków i to też jak będzie miała z 10-11 lat najwcześniej. Myślę że sporo wakacji w przyszłości spędzimy we trójkę w Żywcu. Cieszę się że będę mogła zabierać Ole do miejsca gdzie jako dziecko spędzałam wakacje i oczywiście bardzo bym chciała żeby tak jak my pokochała góry.
_________________
 
 
Mika24 
Żona i mama


Dołączyła: 14 Kwi 2009
Posty: 732
Wysłany: 2010-09-07, 12:22   

strawberrytea, w tym roku jak byliśmy to widzieliśmy bardzo dużo małżeństw na szlakach z malutkimi dziećmi w noisidełkach. Wyglądało to tak, że mama zasuwała z plecakiem z prowiantem a tata z dzieckiem na plecach. No może nie jest to wyprawa "na dziko" z namiotem itp. ale chociaż tak, da się ;) My też jesteśmy zwolennikami gór ( zwłaszcza mój Mąż, a ja nie chce go zamęczać leżeniem na plaży) i tak sobie myśle, że nawet jak będzie dzidzia to zakupimy odpowiedni sprzęt i będziemy jeździć ;-)
_________________

[url=http://www.suwaczki.com/]
[/url]
 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2010-09-07, 14:18   

Mika24, w tym roku nam to nie wyszło bbo zazwyczaj lało a jak nie lało to było ostre słońce którego Ola nie toleruje. Mielismy plany pochodzić własnie z nosidłem ale nie wyszło. No ale za rok mam nadzieje ze sie uda tyle, że to będą wyprawy jednodniowe, pewnie z Żywca, a nie łażenie od miejsca do miejsca jak za studenckich czasów...
_________________
 
 
Anuszka 


Dołączyła: 03 Sty 2008
Posty: 1584
Wysłany: 2010-09-08, 01:26   

pestka napisał/a:
my też obydwoje jesteśmy wielbicielami gór. W tym roku były Bieszczady i Pieniny.
Lubimy też zwiedzać. Leżenie w leżaczku na plaży powoduje u mnie frustrację, wytrzymuję tak max 1 dzień, potem mnie już nosi. To samo ma mój mąż ;)

Za rok chcemy się wyrwać gdzieś za granicę pozwiedzać.


pestka, polecam Rumunię!
Jeżeli lubicie łazić z plecakiem i macie trochę wprawy, to Góry Marmaroskie (są dosyć trudne orientacyjnie)
Nasze bieszczadzkie połoniny to liche polanki w porównianiu z tamtymi :lol:

[ Dodano: 2010-09-08, 01:27 ]
Mika24 napisał/a:
No może nie jest to wyprawa "na dziko" z namiotem itp. ale chociaż tak, da się


na dziko z dzieckiem i z namiotem, też się da ;)
sprawdziliśmy na własnej skórze ;)
_________________
"Nie ucz trawy jak ma rosnąć, nie ucz drzewa jak ma się rozwijać. Daj mu dostęp do słońca, wodę, ziemię i powietrze."
 
 
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2010-09-08, 10:13   

Anuszka napisał/a:
pestka, polecam Rumunię!
to prosimy o relację
Anuszka napisał/a:
na dziko z dzieckiem i z namiotem, też się da
ale raczej nie na dłużej niż na 3 dni bo z dzieckiem trzeba się spakowac w 1 plecak, noszenie i dziecka i cieżkiego plecaka takiego ze wszystkimi rzeczami, wałówką, namiotem, butlą itd to samobójstwo ;)
_________________
 
 
Anuszka 


Dołączyła: 03 Sty 2008
Posty: 1584
Wysłany: 2010-09-09, 00:38   

strawberrytea napisał/a:
to prosimy o relację

za długo by pisać ;)
mogę Ci wysłać zdjęcia na pw :)

Cytat:
ale raczej nie na dłużej niż na 3 dni bo z dzieckiem trzeba się spakowac w 1 plecak, noszenie i dziecka i cieżkiego plecaka takiego ze wszystkimi rzeczami, wałówką, namiotem, butlą itd to samobójstwo ;)


znam takich samobójców 8-) wybrali się na tydzień w Bieszczady z 2,5 letnią córeczką

Nam się udało najdłużej 3 dni. Najwięcej ważą zażyte pieluchy i jedzenie (ale tu bilans wychodzi mniej więcej na zero, bo jednego ubywa, a drugiego przyrasta :D no i jak trafisz na śmietnik to pieluchy wyrzucasz. Akurat tam, gdzie byliśmy najbliższy śmietnik był oddalony o cały dzień drogi, jakieś 10 godzin marszu ;) )
generalnie da się, choć mniej zdeterminowanym na taką namiotową wyprawę łatwiej się będzie się wybrać z dzieckiem w 100% samobieżnym :)
Ale za to ile frajdy mieliśmy! Cała trójka :)
_________________
"Nie ucz trawy jak ma rosnąć, nie ucz drzewa jak ma się rozwijać. Daj mu dostęp do słońca, wodę, ziemię i powietrze."
 
 
jazzy 
Moderator


Dołączyła: 05 Gru 2006
Posty: 4850
Wysłany: 2010-09-09, 00:48   

Anuszka, moja reakcja :shock: :shock: :shock: :shock: OMG!!!!
chciałabym mieć tyle samozaparcia, ale nie mam :roll:
ja już wyrosłam z samotnych wędrówek, spania pod namiotami przez 2 tygodnie i takich tam
myślę że dorosnę ponownie razem z Wiktorem, dla dzieciaków to jest dopiero atrakcja! :)
do dziś wspominam radochę którą miałam gdy byłam pod namiotami w górach i przez 2 tygodnie lało :lol: i łapię się za głowę jak ja to wytrzymałam :lol:
_________________
:marry: 28.10.2006

 
 
 
Anuszka 


Dołączyła: 03 Sty 2008
Posty: 1584
Wysłany: 2010-09-09, 00:59   

Cytat:
do dziś wspominam radochę którą miałam gdy byłam pod namiotami w górach i przez 2 tygodnie lało :lol: i łapię się za głowę jak ja to wytrzymałam :lol:


my mieliśmy pogodę, jak na zamówienie, w przeciwnym razie bym się nie doważyła iść w taką dzicz :) (mój zapobiegliwy mąż napisał skrypt, który mu przysyłała smsem dwa razy dziennie pogodę na da dni do przodu)

a jak chcecie spróbować życia pod namiotem, to polecam to miejsce
http://www.jaworki.skpb.lodz.pl/

co roku mają jakieś niemowlaki w rejestrze :)
Można spać w namiocie bazowy, tzw "telewizorku" (jest ustawiony na drewnianym podeście, śpi się dodatkowo na grubych materacach). Ma duży przedsionek i "sypialnię". Mieści się w nim spokojnie 4-osobowa rodzina. Ja mogłam stanąć wyprostowana, M. chyba też (ale nie jestem pewna).
_________________
"Nie ucz trawy jak ma rosnąć, nie ucz drzewa jak ma się rozwijać. Daj mu dostęp do słońca, wodę, ziemię i powietrze."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 17