Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Wódka na weselu
Autor Wiadomość
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 13:46   

madzia8181 napisał/a:
Malwina napisał/a:
Ale świadkowie na pewno powinni tez dbać o alkohol na stole i napoje zimne, muszą czuwać nad tym aby stoły zawsze były pełne :lol: i nic gościom nie brakowało :-D


jesli od tego są swiadkowie to od czego są rodzice?


Jeśli od tego są rodzice, to od czego są kelnerzy? ;)
_________________
:love:
 
 
madzia8181 


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 1559
Wysłany: 2007-02-20, 13:57   

czesto alkohol i napije dowozi sie samemu i tym zawsze dysponowali ojcowie mlodej pary a w zyciu nie spotkalam sie z tym zeby to swiadek wodke na stolach stawial?
!
a obtancowywac babcie i ciocie to zajecie chyba ojcow bardziej niz kolegi,ktory jest swiadkiem, a juz na pewno nie kelnera :shock:
_________________
 
 
 
imbrulka 
mamusia Inki :-)


Dołączyła: 08 Gru 2006
Posty: 380
Wysłany: 2007-02-20, 14:29   

Ja uważam, że kelnerzy są od tego, żeby donosić alkohol, żeby stoły nie były puste itd. Chyba za to płacimy, czyż nie?
Ja bardzo chciałam, żeby rodzice i świadkowie przede wszystkim dobrze bawili się na naszym weselu. wiadkowie i tak mają sporo na głowie, a przecież sa to najbliżsi ludzie, jeśli nie rodzina to najlepsi przyjaciele.
_________________

 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 14:45   

madzia8181, nie wiem, czy zauważyłaś, ale do obtańcowywania się nie odnosiłam, chodziło mi tylko o te pełne stoły.
Nie pomyślałam, że można alkohol donosić samemu, my najprawdopodobniej po prostu przekażemy go obsłudze dzień wcześniej (do schłodzenia) - po co się tym zajmować osobiście? :?
_________________
:love:
 
 
*Fionka 
Gospodarka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 2554
Wysłany: 2007-02-20, 14:46   

Alma_ napisał/a:
Nie pomyślałam, że można alkohol donosić samemu,


Oj, nasi tatusiowie W ŻYCIU flaszek w obce ręce nie oddadzą :lol:
_________________

fejsbukowy dekupaż
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 14:54   

fiona83 napisał/a:
Alma_ napisał/a:
Nie pomyślałam, że można alkohol donosić samemu,


Oj, nasi tatusiowie W ŻYCIU flaszek w obce ręce nie oddadzą :lol:


Takie hobby - kelnerowanie? ;)
_________________
:love:
 
 
madzia8181 


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 1559
Wysłany: 2007-02-20, 14:54   

Alma_ napisał/a:
[b]Nie pomyślałam, że można alkohol donosić samemu, my najprawdopodobniej po prostu przekażemy go obsłudze dzień wcześniej (do schłodzenia) - po co się tym zajmować osobiście? :?

po to zeby dopilnowac aby nic nie zginelo...ludzie są różni...np spotkalam sie z tym ze kelnerzy zabierali ze stołów butelki jako puste gdzie jeszcze bylo z 1/5 butelki...
nasi tatusiowie jak u fionki az tacu ufni obsludze nie sa i alkoholu w obce rece nie dadza :)

rodzice sa na przyjeciu weselnym gospodarzami i niestety mimo ze chcialybysmy zeby bawili sie jak najlepiej - maja pewne obowiązki wlasnie gospodarzy i musza dbac o to zeby gościom niczego nie brakowalo... jesli są organizatorami lub wspołorganizatorami na pewno nie usiądą za założonymi rekami albo nie bedą stawiali tylko na to zeby sie dobrze samemu bawić. muszą rzucic okiem tu i tam i zagadywać gości :)

[ Dodano: 2007-02-20, 14:58 ]
A moi świadkowie? Mają być świadkami w kosciele oraz muszą nas oczepic - czyt. zdjac welon i krawat :) ale obowiązkow jako takich nie beda mieli :)
No moze poza jednym! maja sie swietnie bawic ! :)
_________________
 
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 14:58   

E, to już chyba nie te czasu... przypomina mi się od razu ta scena z filmu Wesele - alkohol zamknięty w jakiejś piwniczce i tylko ojciec Panny Młodej (i jakiś jego zaufany) mają klucz... :lol:

A wracając do tematu... ;) ja jeszcze poproszę moje świadkowe, żeby rozdały gościom przed kościołem ryż czy tam inne płatki róż - żeby mieli czym w nas rzucać :D
_________________
:love:
 
 
*Fionka 
Gospodarka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 2554
Wysłany: 2007-02-20, 15:01   

madzia8181 napisał/a:
A moi świadkowie? Mają być świadkami w kosciele oraz muszą nas oczepic - czyt. zdjac welon i krawat :) ale obowiązkow jako takich nie beda mieli :)
No moze poza jednym! maja sie swietnie bawic ! :)


Dokładnie !


Alma_ napisał/a:
akie hobby - kelnerowanie? ;)


Tak. Obsługiwali nas całe życie, więc na weselu także. .... :?

Alma_ napisał/a:
to już chyba nie te czasu... przypomina mi się od razu ta scena z filmu Wesele - alkohol zamknięty w jakiejś piwniczce i tylko ojciec Panny Młodej (i jakiś jego zaufany) mają klucz... :lol:


A jednak te czasy.My nawet kłódkę mamy mieć :)
_________________

fejsbukowy dekupaż
 
 
imbrulka 
mamusia Inki :-)


Dołączyła: 08 Gru 2006
Posty: 380
Wysłany: 2007-02-20, 15:11   

Ja z doświadczenia powiem, że u nas kelnerowali kelnerzy i nic nie ukradli... Ale każdy robi jak uważa.


Fionka, ale z tą kłódką to żart? :roll:
_________________

 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 15:11   

Oby skończyło się jednak inaczej niż w filmie ;)
_________________
:love:
 
 
*Fionka 
Gospodarka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 2554
Wysłany: 2007-02-20, 16:00   

Cytat:
Fionka, ale z tą kłódką to żart?


Nie. Nawet mamy napisane, że "wódko, wino i kłódka - własne" :mrgreen:
Ale wiem - to taaaakie obciachoooowe. :haha:
_________________

fejsbukowy dekupaż
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 16:40   

Nie wiem, czy obciachowe...
Ale na pewno dziwne, że wybieracie salę, której obsłudze do tego stopnia nie ufacie.
_________________
:love:
 
 
*Fionka 
Gospodarka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 2554
Wysłany: 2007-02-20, 16:46   

Alma_ napisał/a:
wybieracie salę, której obsłudze do tego stopnia nie ufacie.


Sala sama kazała zaopatrzyć się w zabezpieczenia ;)
W tym pomieszczeniu będzie bowiem nie tylko alkohol , ale i nasze osobiste rzeczy.

Obsłudze ufamy. Nawet bardzo.

A myślisz, że Tobie nic nie zginie. Nawet jedna butelka ? Wątpię - nawet tego nie zauważysz. :lol:
_________________

fejsbukowy dekupaż
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 16:49   

No właśnie, jeśli zginie, nawet tego nie zauważę.
I co więcej - nawet mnie to nie obejdzie :lol:

Cytat:
W tym pomieszczeniu będzie bowiem nie tylko alkohol , ale i nasze osobiste rzeczy.

Nie bardzo rozumiem - będziecie mieć osobiste rzeczy w chłodni?
Bo chyba alkohol powinien się chłodzić podczas wesela?

Ale może to ja mam nieprzemyślane i nieodpowiedzialnie podejście do weselnego alkoholu? ;)
Jak inni to rozwiązują?
_________________
:love:
 
 
**FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5080
Wysłany: 2007-02-20, 17:04   

Jezu.. ja nawet nie zakladam takiej mozliwosci, ze w hotelu gdzie organizujemy wesele beda probowali krasc nasza wodke.... Nie wiem jak to rozwiazemy technicznie, jakies pomieszczenia z lodowkami beda..... ale nie wyobrazam, zeby to moj tata mial biegac i sprawdzac czy wodka jeszcze jest, czy trzeba doniesc i czy czasem ktos nie wynosi....Nie zamykalabym niczego na klodke, bo wydaje mi sie to takie - no nie wiem jakie wlasciwie.
Kiedys bylam na weselu na sali (jakies ogrodki dzialkowe) i tata pana mlodego biegal miedzy stolami i dostawial wodke a pudte butelki zabieral (po alkoholu i po napojach) Strasznie to wygladalo, bo za jakis czas dolaczyl do niego pan mlody :-/
Ja chyba calkiem swiadomie zdecydowalam sie na cos bardziej "z klasa"
I mam nadzieje, ze zadnych incydentow dziwnych nie bedzie i nie obudze sie nastepnego dnia myslac "trzeba bylo klodke kupic...."
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
*Fionka 
Gospodarka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 2554
Wysłany: 2007-02-20, 17:06   

Alma_ napisał/a:
Nie bardzo rozumiem - będziecie mieć osobiste rzeczy w chłodni?


No a jak ? Buty, kosmetyki itp. od lat przechowuję w lodówce.

Lucky, Olusia - może wy odpowiecie , jak to u Was będzie wyglądać. Ja nie jestem z klasą.
_________________

fejsbukowy dekupaż
 
 
**FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5080
Wysłany: 2007-02-20, 17:09   

Moj wlasny cytat:

tata pana mlodego biegal miedzy stolami i dostawial wodke a pudte butelki zabieral (po alkoholu i po napojach) Strasznie to wygladalo, bo za jakis czas dolaczyl do niego pan mlody
Ja chyba calkiem swiadomie zdecydowalam sie na cos bardziej "z klasa"


i rozszerzenie: dla mnie takie cos NIE JEST z klasa.
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2007-02-20, 17:14   

fiona83, serio - jak dla mnie wódkę przechowuje się w chłodni, a takowej nasz apartament dla młodych nie oferuje.
Nie bardzo rozumiem, jak to się dzieje, że wódka będzie przechowywana razem z osobistymi rzeczami Państwa Młodych.
Jak dla mnie - organizacyjnie nie do załatwienia :?
_________________
:love:
 
 
szczako 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 3858
Wysłany: 2007-02-20, 18:13   

Mnie nawet przez myśl nie przeszło, że coś się może stać z alkoholem, który zawieźliśmy na salę dzień wcześniej i zostawiliśmy w jednym z pomieszczeń. Nie wiem co się z nim działo potem. Wiem, że stał na stołach, jak dojechaliśmy na salę i wiem, że donosili go jak tylko się skończył. Wiem, że dostaliśmy sporo z powrotem.
Kłódki, zamki i schowki ... to nie dla mnie. Nie chciałabym też "zwalać" zajmowania się wódką, na któregokolwiek z gości. A sami na pewno byśmy się tym nie zajęli.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 11