Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Ślubny manicure
Autor Wiadomość
madzia8181 


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 1559
Wysłany: 2007-02-22, 11:29   

Ja chocbym stanelana glowie to nie wyhoduje... cholercia mam tak slabiutkie swoje pazurki ze nie ma o czym mowic... :(
_________________
 
 
 
AgaGM 


Dołączyła: 21 Lut 2007
Posty: 16
Wysłany: 2007-02-24, 16:57   

Madzia,traktuj odzywkami,maczaj w podgrzanej oliwie z oliwek z cytryna.A jak nadal nic Ci sie nie uda zrobic z paznokciami to proponuje sztuczne paznokcie albo przedluzanie paznokci.

Alma,a po co masz wyhodowac skorki? :>
 
 
*Ancia 
w nowej roli :)


Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 6258
Wysłany: 2007-02-24, 19:36   

ja myślałam o żelach, ale jak zobaczyłam co się stało z paznokciami mojej swiadkowej po zdjęciu żeli to już nie chcę. będę miała swoje z delikatnym mleczno-różowym frenchem
_________________
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 20:58   

Ja długo nosiłam żele, potem zmieniłam na akryle i też sporo nosiłam (ok 2 lat). Teraz jakieś 3 m-ce temu zdjęłam i oprócz tego, że były trochę bardziej miekkie to nic im nie było.
Niestety moje paznokcie z natury są miekkie (choć teraz mam całkiem długie swoje) i szybko się łamią więc na ślub na pewno założę akryle. Czekam tylko aż moja osobista kosmetyczka z Londynu wróci ;-) Nikomu innemu nie pozwalam swoich pazurków dotnąć :-D
_________________
 
 
*Ancia 
w nowej roli :)


Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 6258
Wysłany: 2007-02-24, 21:03   

hmm zastanowię się jeszcze w takim razie :)
_________________
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 21:07   

ancia19, największym problemem przy rezygnacji z akryli czy żeli jest umiejętne zdjęcie paznokci. Większość osób zamiast iść do kosmetyczki robi to sama. A nie ma nic gorszego niż spiłowanie lub oderwanie z płytki takiego sztucznego paznokcia. Wtedy masakra. Naturalny pazokieć jest uszkodzony i wygląda tragicznie :-/
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 21:09   

Agati - a już bylam zdecydowana nie zakladać :( a teraz mi piszesz takie rzeczy :roll: tylko przeraża mnie jeszcze to ciągłe uzupełnianie :roll:
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 21:13   

adriannaaa, uzupełnianie to faktycznie problem. Trzeba niestety liczyć tak co 3 tygodnie :roll:

Ja chodziłam co 4-5 tygodni. Tylko że ja umiem sobie tak wypiłować, żeby nie było widać "odrostów", bo niecierpię jak widać taką różnice między nałożeniem akrylu a naturalnym paznokciem :evil: W ogóle to mam małego "świra" na punkcie paznokci...
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 21:42   

Agati wiem coś o tym, moja kolezanka w pracy ma akryle i czasami dość długo nie uzupełnia.. strasznie brzydko to wygląda. o tym piłowaniu też slyszalam, że to trzeba tak delikatnie tym miękkim pilikiem, prawda??
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
edys_lu 


Dołączyła: 16 Lut 2007
Posty: 97
Wysłany: 2007-02-24, 21:46   

Ja na slubie na pewno bede miala swoje....generalnie nie mam problemow z "wyhodowaniem" dlugich pazurkow...zawsze mnie sie pytaja czy to moje...a ostatnio bylam u kosmetyczki i byla pod wrazeniem ze mam takie dlugie mocne paznokcie...
Zdaje sobie sprawe ze to niesamowite szczescie, ale nie wiem czy zdecydowalabym sie na akryle i zele...ale ja na pewno mam inny punkt widzenia :-)
_________________


Szczęśliwy dzień - 16.08.2008
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 21:50   

edys_lu napisał/a:
ale ja na pewno mam inny punkt widzenia

niekoniecznie ;-) Gdybym miała mocne i twarde paznokcie na pewno bym z nich korzystała :-D A Tobie nie pozostaje nic innego tylko cieszyć się swoim szczęściem...
I uwierz... zazdroszczę :-P

adriannaaa, ja mam taką specjalną frazerkę. Pilnikiem tylko poleruję :-)
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 21:56   

edys_lu gdybym miala takie paznokcie, też nie zastanawiałabym się nad tipsami.

Agati, a to można kupić sobie w sklepie, za jakąś normalną cenę??

myślę intensywnie... myślę.. :-?
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 22:04   

adriannaaa napisał/a:
Agati, a to można kupić sobie w sklepie, za jakąś normalną cenę??


nie wiem :-/ mnie załatwiała moja kosmetyczka po cenie dla znajomych ;-)
_________________
 
 
*Dzarusia 
Forumowa maruda :P


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 1617
Wysłany: 2007-02-24, 22:09   

Ja też niestet mam strasznie słabe paznokciem wiec bez akryli sie nie obejdzie :roll:
nie ma to jak moja psiapsiula ... ma takie paznokcie ze wygladaja jak sztuczne
_________________
Faceci dojrzewają do siódmego roku życia, potem już tylko rosną..



Ostatnio zmieniony przez Dzarusia 2007-02-24, 22:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 22:11   

Agati napisał/a:
mnie załatwiała moja kosmetyczka po cenie dla znajomych ;-)


a nie może ci zalatwić jeszcze jednej w razie co?? ;) kurcze.. z jednej strony chcialabym, a z 2. boję się.... :roll:
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 22:16   

adriannaaa napisał/a:
a nie może ci zalatwić jeszcze jednej w razie co??

przykro mi, ale wątpię :-? ona teraz mieszka i pracuje w Londynie, więc nawet nie miałaby jak się za tym zakrecić :-(

Ada najważniejsze, to trafić na dobrą kosmetyczkę. Wtedy masz szansę, że Twoje paznokcie będą ładne i zdrowe. Moja najpierw oglądała paznokcie i zdarzało się, że odmawiała zakładania -jak ktoś miałstrasznie zniszczone. Najpierw zalecała wyleczenie a potem dopiero jakieś akryle.
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 22:18   

nie wiem czy mam dobrą, wisdziałam paznokcie, ktore pani robila - bajeczne, zupełnie nie powiedziałabym, że to tipsy, gdyby dziewczyna nie miała drobnego brokaciku na końcowkach.. miałam do niej iść przed ślubem, ale.. niestety nie mogłam w ostateczności.. może się przejdę... kurcze, przez ciebie się waham teraz , a już podjęlam decyzję, że nie, absolutnie żadnychn niszczących paznokci :(
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 22:23   

aduś, musisz to przemyśleć. Ja wiem po sobie, że jak ma się dobrą kosmetyczkę (która nie dość że zna się na zawodzie to ma jeszcze przygotowanie medyczne) to nie ma szans na zniszczone paznokcie ;-)
Tylko trzeba stosować się do rad i poleceń. Ja łącznie nosiłam żele i akryle prze 6 lat, z małymi (3 m-cznymi) przerwami co 1,5 roku. I mam zdrowe paznokcie :-D
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2007-02-24, 22:25   

widziaąlm paznokcie "te" paznokcie po zdjęciu - i wcale nie były zniszczone.. może isę umówię to tej "mojej" kobiety, i z nią porozmiawiam... zobaczymy co powie :roll: a ktore są lepsze? żele, czy akryle??
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2007-02-24, 22:28   

Nie wiem, które. to chyba zależy. Ja wolę akryle, bo żele częściej mi się łamały. Akryle są twardsze. Różnicy w wyglądzie nie ma (jak jest dobra kosmetyczka) więc zależy co kto woli :-)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 11