Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Unieważnienie małżeństwa
Autor Wiadomość
strawberrytea 


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 7673
Wysłany: 2008-02-05, 10:17   

Zaczełam szperać i rzeczywiscie nie ma takiej możliwosci. Raczej ślub jednostronny wchodzi w grę w przypadku gdy jedna strona jest niewierząca.
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2008-02-05, 10:18   

strawberrytea, dokładnei tak jak piszesz. Jeśłi jedna strona jest innego wyznania, bądz nie wierzy w ogole, to ślub jednostronny jest możliwy. W przypadku rozwodu, nie.
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-05, 14:54   

Alma_ napisał/a:
W takim razie - gdyby Twój mąż był wcześniej żonaty w religii prawosławnej / anglikańskiej / afrykańskiej - też oczekiwałabyś, że unieważni te małżeństwa?
Nie potrafię zrozumieć, po co w takiej sytuacji unieważnienie?

tak, po to, zeby zalatwic wszystko do konca.. skoro istnieje taka mozliwosc, to czemu tego nie zrobic..? przeciez cywilny rozwod to tez klopot i rozdrapywanie ran..
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2008-02-05, 15:23   

555 napisał/a:
przeciez cywilny rozwod to tez klopot i rozdrapywanie ran..


ale cywilny rozwód nie za czesto wlecze się latami ( chyba, ze orzeka się o winie czy dzieli majątek)
Zwykle sa to 2 sparwy i po wszystkim.
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2008-02-05, 16:00   

555, ale przecież w większości przypadków nie ma ku temu podstaw, a Ty piszesz tak, jakbyś uważała, że każde nieudane małżeństwo kościelne powinno się zakończyć, lub chociaż spróbować zakończyć, unieważnieniem. Nie ma unieważnienia na błędy, głupie decyzje młodości czy w sytuacji, kiedy powód rozpadu małżeństwa pojawił się po ślubie, choćby to była zdrada czy przemoc.
_________________
:love:
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-05, 18:10   

Alma, nie chce wnikac w szczegoly, ale akurat tutaj jest powod do uniewaznienia.. i ja nie pisze o kazdym malzenstwie, tylko o tym konkretnym..
_________________
 
 
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2008-02-05, 18:15   

Rozumiem, nie wnikam, czy u Was akurat powód jest.
Ale zasugerowałaś też mice, że pozostawienie spraw tak, ja są uważasz za niezakończone. A może w ic wypadku one są właśnie zakończone i nic więcej nie ma do zrobienia.
_________________
:love:
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2008-02-05, 18:23   

555, ja mimo wszystko nadal będę tkwić przy stanowisku że decyzja o tym, czy starać się o unieważnienie małżeństwa powinna być po stronie "uwiklanej". I powinno się uszanować decyzję tej osoby o tym, czy jednak strarać się czy nie.
I nie naciskać. W końcu wiążąc się z tą osobą wiedziało się jaką ma przeszłość, i zaakceptowało się ją. Zasada "widziały galy co brały" jak najbardziej się tu sprawdza. skoro dla tej osoby sprawa jest już zakonczona i zamknięta, to taka właśnie jest.
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-05, 18:28   

Alma, nie znamy sytuacji Mikki, ja jej tylko dalam znac, ze nie jest w swoich odczuciach i w takiej sytuacji sama..
Ada, pozwol, ze sie z Toba nie zgodze.. kazdy ma prawo do wlasnych oczekiwan i jest to kwestia indywidualnych ustalen miedzy patnerami.. a to, o czym rozmawiamy, dotyczy obojga, wiec niekoniecznie tylko jednemu trzeba pozwolic o tym decydowac.. ale podkreslam, jest to kwestia wewnatrzna zwiazku.. kazdy czuje i mysli inaczej..
_________________
 
 
adriannaaa 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 1529
Wysłany: 2008-02-05, 18:32   

555, tylko widzisz, kiedy wiążesz się z tą osobą, wiesz o przeszlości, wiesz jaka jest postawa tej 2. strony, i albo sie z tym godzisz, albo rezygnujesz ze związku. Proste. Tak samo jak z wsyzstkimi innymi wadami. albo wiesz, że będziesz umieć z nimi żyć i pogodzisz się z nimi, albo po prostu się nie wiążesz.

A naciskanie, przymuszanie, wracanie do tematu, mimo, że wiesz jaką on ma postawę.. to trochę jak wyciąganie śmierdzącego trupa z szafy i rozdrapywanie starych ran.
_________________
Typ kobiety, co spala kotlety;)

 
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-05, 18:38   

Ada, rozumiem Twoje argumenty.. byc moze gdyby tak byl w moim przypadku, to tez bym odpuscila.. ale jest troche inaczej i mam nadzieje, ze kiedys moj maz wreszcie zacznie dzialac..
w kazdym razie wszystkim, ktorych ten problem dotyczy w jakikolwiek sposob, zycze cierpliwosci, wytrwalosci i powodzenia, bez wzgledu na to, jakie decyzje by nie podjeli..
_________________
 
 
mikka 


Dołączyła: 25 Sty 2008
Posty: 1442
Wysłany: 2008-02-05, 19:19   

555 napisał/a:
nie znamy sytuacji Mikki

Sorry, ale nie chce mi sie jej tutaj opisywać :-(
Jak sie kiedys spotkamy (mam nadzieję) przy dobrym winie, to może opowiem ;-)
Powiem tylko (tak na marginesie), że u B. unieważnienie małżeństwa odbyło by sie bez większych problemów (wg. mnie, oczywiscie) Są ku temu powody i dowody :!:
adriannaaa napisał/a:
Zasada "widziały galy co brały" jak najbardziej się tu sprawdza. skoro dla tej osoby sprawa jest już zakonczona i zamknięta, to taka właśnie jest.
_________________

W sumie to racja ;-) Zdawałam sobie z tego sprawę z jaka przeszłością go biorę. Żylismy sobie spokojnie, w wielkiej miłości do tej pory i sie nad tym głębiej nie zastanawiałam :-? Tylko im bliżej naszego ślubu, tym bardziej o tym myślę. Taka chwilowa słabość mnie dopadła :oops: A poza tym jestem osoba wierzącą (choć nie praktykującą) i tak mi troszku przykro :oops: :cry:

555 napisał/a:
wszystkim, ktorych ten problem dotyczy w jakikolwiek sposob, zycze cierpliwosci, wytrwalosci i powodzenia, bez wzgledu na to, jakie decyzje by nie podjeli..

Wielkie dzięki :przytul: :przytul:
_________________
Who doesn't strive for the impossible were never atteint them!

 
 
Alma_ 



Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10644
Wysłany: 2008-02-05, 20:47   

To jest naprawdę długa i żmudna procedura. Nawet gdyby się powiodła, to pewnie wyrok nie zapadłby wcześniej niż za kilka lat.

No i czy bierzecie pod uwagę, że nie wiadomo jak rozpoczęcie jej odebraliby byli partnerzy Waszych mężów czy narzeczonych? Przecież nie jest wcale pewne, że chętnie uznaliby swoją winę (bo ludzie zazwyczaj są mało chętni do takich deklaracji, niezależnie od faktów). Taki proces bardziej przypomina średniowieczną inkwizycję, niż to, co obserwujemy na salach sądowych, są tam tajne akta, świadkowie, o których nie wie druga strona, brak weryfikacji zeznań, itd.
To gorzej niż rozwód z orzeczeniem o winie, wzajemne oskarżenia, publiczne pranie brudów, wyciągania najintymniejszych szczegółów z poprzednich związków, o których może lepiej nie wiedzieć.

Naprawdę nie wiadomo, czy nie lepiej zostawić tego trupa w szafie :?
Jeśli nie było motywacji, żeby przeprowadzić proces od razu po rozstaniu, to chyba nie ma sensu wracać do przeszłości.

Choć z drugiej strony rozumiem Was, dziewczyny, że chciałybyście, żeby Wasi partnerzy mieli czyste konta, zwłaszcza, że Was to dotyka bezpośrednio.
Tylko to chyba trochę tak, jak ze zmienianiem partnera po ślubie - wcześniej mi nie przeszkadzało, a teraz zaczęło...

Z różnymi demonami ludzie zmagają się w życiu... jak słusznie zauważyła mikka, to zdecydowanie lepiej, że ta przeszłość pozostaje dla Waszych partnerów zamknięta, że nie chcą do niej wracać, chcą zapomnieć.
Może tak będzie lepiej dla wszystkich.
Dużo siły życzę wszystkim borykającym się z tym problemem :przytul:
_________________
:love:
 
 
Karolka 


Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 1547
Wysłany: 2008-02-05, 21:59   

Mikka, moim zdaniem nie powinnaś czuć się winna temu, że czasami chciałabyś, żeby to wszystko wyglądało inaczej. Jesteśmy tylko ludźmi, każdy ma prawo poczuć czasami ukłucie w sercu i ja akurat nie czytam tego "to tylko dla formułki". Widać, że akceptujesz decyzję swojego narzeczonego, bo w końcu bierzecie ślub cywilny, zdecydowaliście się na wspólne życie... Rozumiem, że czasami sprawdzasz czy dałoby się w bardziej wymarzony dla Ciebie sposób. Ale tak jak piszą dziewczyny, to może być dla niego bolesny rozdział i to on powinien podjąć decyzję, czy chce do niego wracać.
_________________
 
 
*FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5056
Wysłany: 2008-02-06, 00:57   

555 napisał/a:
mam nadzieje, ze kiedys moj maz wreszcie zacznie dzialac..


555 a dlaczego mąż nie działa ?
może jest to kwestia tego, że gdzieś tam głęboko wcale nie czuje, że małżeństwa 'nie było", a jedynie, że było nieudane ? pomyłką ? czymś mało przemyślanym ?

Nie ma szans, że jeśli faktycznie uważałby,że został tak oszukany 9bo to główne powody nieważnych małżeństw przecież) to sam by chciał dowieść tego ?



Ehhhh

przeczytałam sobie te kilka stron.... i niestety, ciągle nie zmieniam zdania.
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-06, 09:57   

Fif, nie chce ciagnac tematu, ale odpowiem.. moj maz nie dziala na razie gownie z lenistwa, poza tym, jak ja to okreslam, "musi dojrzec" do dzialania.. dodam jeszcze, ze w ogole nie interesuje go KK i jego nauka..
_________________
 
 
mls 
Gremlin


Dołączyła: 09 Gru 2006
Posty: 2162
Wysłany: 2008-02-06, 10:07   

555 napisał/a:
w ogole nie interesuje go KK i jego nauka..


to po co brał ślub :?:

Ale po co to wszystko. Kilka lat trwa taki proces unieważnienia małżeństwa. I co w końcu się uda. Ale i tak pozostaje była żona a nieraz i dziecko. Taka osoba nigdy nie będzie miała czystego konta.

Decydują się na bycie z taką osobą wiedziałaś o jego przeszości.

555 napisał/a:
mam nadzieje, ze kiedys moj maz wreszcie zacznie dzialac..


Widzę, że Tobie bardziej zależy na tym niż jemu. I to Tobie to przeszkadza, że w świetle religii ma żone, bo w śwetle prawa jest wolny.

Powiedz dlaczego chcesz aby zadzął działać :?:

bo może on
*FifthAvenue napisał/a:
wcale nie czuje, że małżeństwa 'nie było", a jedynie, że było nieudane ? pomyłką ? czymś mało przemyślanym ?


:brawo:
_________________
 
 
555 


Dołączyła: 01 Sty 2007
Posty: 4737
Wysłany: 2008-02-06, 10:24   

mls napisał/a:
to po co brał ślub :?:

jak bardo wiele innych osob bral slub koscielny, bo innym zalezalo, bo przeciez jak slub to w kosciele.. nie znasz takich osob..?
mls napisał/a:
Powiedz dlaczego chcesz aby zadzął działać :?:

bo skoro sa podstawy, to dlaczego nie zalatwic tego do konca, jak juz wczesniej pisalam..
mls napisał/a:
bo może on
*FifthAvenue napisał/a:
wcale nie czuje, że małżeństwa 'nie było", a jedynie, że było nieudane ? pomyłką ? czymś mało przemyślanym ?

mysle, ze wiekszosc osob, ktore decyduja sie na przeprowadzenie uniewaznienia, tak naprawde nie czuje, ze malzenstwa nie bylo, ale skoro sa do teo podstawy, to wykorzystuje te mozliwosc.. dziewczyny, przeszlosc ZAWSZE wyjdzie, chocbysmy wyjechali na koniec swiata i usilnie udawali, ze tej osoby i sytuacji nigdy nie bylo.. tak samo, jak nigdy nie cofnie sie np. chrztu.. mnie po prostu zalezy, zeby zalatwic wszystkie sprawy najlepiej, jak sie da i tyle.. co nie znaczy, ze u nas w domu jest w ogole na ten temat jakas dyskusja i jakas presja, po prostu wyrazilam swoja opinie w odpowiednim watku..
_________________
 
 
Ciril 
Mum of Blue Shark


Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 606
Wysłany: 2008-02-07, 10:08   

555 napisał/a:
no coz, nie chce wsadzac kija w mrowisko, ale dla mnie to wlasnie jest NIEZAMKNIETA przeszlosc..

przeprowadzenie unieważnienia nic nie zmienia. Bo nie zmienia faktu, że małżeństwo było, tylko stwierdza, że zostało ono nieważnie zawarte i o to w tej procedurze chodzi.


tej przeszłości nie da się wymazać, tak jak nie da się wymazać tego, że my kiedyś miałyśmy innych chłopaków, kochanków itp. itd. Kwestia jest tylko taka, że robi się to dla nas coraz mniej ważne aż w końcu zupełnie traci znaczenie...
_________________

 
 
majjax99@o2.pl 

Dołączyła: 22 Lip 2019
Posty: 9
Wysłany: 2019-08-12, 08:54   

jesli szukacie niezbitych dowodów na zdradę to najlepiej zainstalujcie szpiegowanie telefonu . To prosta i intuicyjna aplikacja, która umożliwia ci dostę do wszystkich komunikatorów, włączenie kamerki. Licencję kupisz onlie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 17