Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: szczako
2007-04-02, 19:17
Nauki przedmałżeńskie- czy trzeba??
Autor Wiadomość
**FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5080
Wysłany: 2010-12-21, 21:52   

A t możliwe.

Wiesz, dla mnie to ten ślub akurat jest takim punktem zapalnym. tu najwięcej kontrowersji powstaje, bo to takei osobiste. I pojawiają się głosy przeróżnych osób chcących rozliczać te pary z czynu - czy oni aby na pewno godni, czy swiadomie, po co skoro nie wierzą. A nikt nikogo nie rozlicza z faktu, ze w Wielkanoc paraduje do kościoła ze święconką bez głebszego zastanowienia po co, dlaczego i jakie to w ogóle ma dla niego znaczenie. Podobnie na Boże Narodzenie - jeśli ktos zmywa z siebie siódme poty smażąc karpia, gotując kapuchę czy lepiąc pierogi nikt nie pyta po jakiego grzyba tak się stara te 12 potraw na stół postawić i żeby one koniecznie bez mięsa (chociaz to już się zmieniło ;-) )
Wiele elementów religii katolickiej, czy chrześcijaństwa ogólnie jest siłą rzeczy elementem tradycji i ludzie nawet jesli niespecjalnie religijni to tradycję jednak szanują. Ale szczerze nie sądze, że ktoś kto wziąłby udział w naukach przedwielkanocnych ;-) nagle postukła się w czoło i stwierdził, ze "skoro to wszystko ma takie znaczenie i nie chodzi w tym tylko o to, żeby jajka ładnie wymalowane były to jednak on nie pójdzie" ;-)
No i sądze, że spora większość osób zawierających sakrament małżeństwa w kościele robi to jednak bez większego zastanowienia, bo taka jest tradycja i już.
Pytanie,które MNIE gnębi za to, to czy ktkolwiek ma prawo kogokolwiek z tego rozliczać. I czy osoby, które ŚWIADOMIE naginają do swoich potrzeb pewne zasady religii mają prawo na przykład żądać zdjęcia krzyża w szkole, wyprowadzenia religii ze szkół itd. Ale ten temat mnie przerasta. Nie sądzę, zebym kiedykolwiek umiała jakoś sensownie sobie (przede wszystkim) to wytłumaczyć.
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2010-12-21, 22:04   

Widzisz, mnie mierzi to wybiórcze traktowanie doktryny katolickiej - i ślub tak, ale na przykład spowiedź już niekoniecznie, o czystości przed ślubem w ogóle szkoda gadać. To był jeden z powodów, dla którego zdecydowałam o wystąpieniu z KK - bo te "ich" ;) zasady są w sumie spójne i mają sens w całości, traktowanie wybiórczo nie mają już żadnego.

Z ciekawostek - ostatnio natknęłam się na listę zagrożeń duchowych: http://zagrozeniaduchowe.pl/?page_id=158 - ciekawe, ilu katolików nawet nie zdaje sobie sprawy, że powinni unikać jogi i Gwiezdnych Wojen ;)
_________________
:love:
 
 
**FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5080
Wysłany: 2010-12-21, 22:16   

Alma_ napisał/a:
to wybiórcze traktowanie doktryny katolickiej


dla mnie - po wielu przemyśleniach - NIE DO UNIKNIĘCIA.
Po prostu nie wierzę absolutnie, ze istnieje ktokolwiek, kto w jakimś tam stopniu nie traktuje wybiórczo. I to od spraw malutkich do tych największych, najważniejszych - sakramentów.
Pamiętaj abyś dzień święty święcił - ilu naprawdę oddanych i prawdziwych katolików skusi się jednak na wielkie wyprzedaże w Manufakturze w niedzielne popołudnie ? ;-)
To taki zwykły zwyczajny przykład. A jest ich milion. Albo dwa miliony.
Wierzę, ze absolutnie każdego praktykującego katolika da się wziąć pod lupę i postawić mu takie czy inne zarzuty. Tyle, ze nie chyba nie o to chodzi w religii.
Ja trochę zgadzam się z tym, ze religia = wszystko albo nic. Jesli wierzysz faktycznie, to zgadzasz się ze wszystkim. Problem w tym, ze w dzisiejszych czasach jest to często całkowcie nierealne. Bo kierowca tramwaju, choćby nawet nie wiem jak bardzo chciał, siła rzeczy moż enie móc dnia świętego święcić.

Chyba złoty środek w tym, zeby w tej religii czerpać jak najwięcej dobra po to, żeby być dobrym człowiekiem, który żyje w zgodzie z własnym sumieniem. A dla ogółu - ważne, zeby istniały jakieś normy moralne, bo bez nich ciężko byłoby nam funkcjonować, chociażby społecznie. A jeśli nie religia ustanawia normy moralne, to kto ? Kto mógłby zaskarbić sobie większy szacunek ? Ja tego nie wiem.


Zagrożenia - przereklamowane. Tak naprawdę to tylko główne prawdy religii katolickiej rozebrane na czynniki pierwsze i odpowiednio zinterpretowane ;-)
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
Alma_ 
Administrator


Dołączyła: 24 Lis 2006
Posty: 10649
Wysłany: 2010-12-21, 22:28   

To jasne, że wszyscy grzeszą, ale wiesz, to jest właśnie ta różnica - katolik powinien uznać zakupy w niedzielę i seks przedmałżeński za grzech i żałować go, a nie sam decydować, co jest grzechem, a co już nie, bo jemu się tak wydaje i on wie lepiej. O takiej wybiórczości pisałam, oczywiście nie postuluję, żeby tylko świętych uznać za prawdziwych katolików ;)

A ja niestety tego nie potrafiłam, nie widzę niczyjej krzywdy i grzechu w tych zachowaniach, więc nie będę udawać, że żałuję i spowiadać się z tego. Nie żałuję i zamierzam żyć tak dalej. No i w ten sposób droga moja i KK się rozchodzą.
_________________
:love:
 
 
**FifthAvenue 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 5080
Wysłany: 2010-12-21, 22:52   

Alma_ napisał/a:
katolik powinien uznać zakupy w niedzielę i seks przedmałżeński za grzech i żałować go, a nie sam decydować, co jest grzechem, a co już nie, bo jemu się tak wydaje i on wie lepiej. O takiej wybiórczości pisałam


A to prawda. I ja też mam z tym ogromny problem. W niektórych moich grzechach widzę faktycznie coś nie tak, jestem w stanie sobie nawet jakoś uzasadnić dlaczego "powinnam" czuć, ze to grzech i jest mi łatwiej, nawet jesli wewnętrznie wcale nie odczuwam jakichś wyrzutów. Natomiast jest częśc takich "grzechów", wktórych ja absolutnie nic grzesznego nie widze i wiem, ze nie wyrządzam nikomu żadnej krzywdy - no i tu jest największy problem. być moze jest to kwestia wiary, że nie jest wystarczająco głeboka ? Być moze wynika to z nieudolności tych, którzy powinni mi w klarowny sposób pokazać dlaczego to grzech, tak żebym to faktycznie poczuła ? Nie mam pojęcia.

mnie ostatnio bardzo interesuje ujęcie religii w kontekście społecznym. Odkrywam coraz bardziej jak naprawdę jest istotna wiara - w obliczu moralności, etyki, wyznaczaniu ludziom pewnych granic, żeby nie czuli się zagubieni, żeby nie zwariowali po prostu. I bardzo mi żal, że to wszystko wygląda tak jak wygląda, przynajmniej u nas, bo widzę straszny scenariusz przed nami. Religia traci na wartości z każdym dniem, a to prędzej czy późneij okaże się dla nas zgubne :-( Granice moralności są przesuwane coraz bardziej, rośnie akceptacja przeróżnych zachowań i sytuacji. Kiedyś obudzimy się (nie MY oczywiście, ludzie ogólnie) w świecie, gdzie nie będzie już żadnej "świętości", żadnych granic. Człowiek będzie potwornie samotny i zagubiony. Ja mam nadzieję, że nie doczekam tych czasów. Wtedy człowiek pewnie ponownie zwróci się do Boga, bo medycyna, nauka ogólnie - choć bardzo postępowe i dające nadzieję długoterminową, na wiele pytań człowieka nie odpowiedzą, a spokój, jakieś ukojenie i akceptację pewnych zjawisk przynieść może w pewnych sytuacjach chyba tylko wiara...
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !
 
 
Karolina1984 

Dołączyła: 04 Sty 2012
Posty: 69
Wysłany: 2012-01-18, 10:37   

Hmm, a znacie miejsce, gdzie odbywają się fajne nauki weekendowe w Łodzi tudzież w okolicach....... chyba jednak nie zdecyduję się na takie wyzwanie, jakim jest wygospodarowanie wolnego wieczoru przez 10 tygodni....
_________________
[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

[/url]
 
 
*Agati 


Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 2759
Wysłany: 2012-01-18, 10:39   

Weekendowe to chyba tylko w Wa-wie ;-)
_________________
 
 
Karolina1984 

Dołączyła: 04 Sty 2012
Posty: 69
Wysłany: 2012-01-18, 10:58   

No gdzież, niemożliwe, na pewno są u Dominikanów- ale z tego, co widzę- miejsca tylko już na kwiecień :shock:
Czy ktoś słyszał,żeby gdzieś indziej jeszcze się odbywały??
_________________
[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

[/url]
 
 
monikax11 

Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 3
Wysłany: 2012-01-26, 12:36   

Właśnie wczoraj byłam w kościele u Jezuitów, a dokładniej w salce św.boboli bo tam są zapisy na kurs przedmałżeński.Zapisy są w środy od 17-18(ale np. wczoraj pan się spóźnił 30 minut :lol: )i są to kursy weekendowe tzn.1 weekend, bo ponoć na takie w tygodniu nie ma chętnych par.najbliższy termin jest na 17 i 18 marca.ja już się zapisałam.a co najważniejsze: koszt:50 zl od osoby.i chyba w to jest wliczona już poradnia rodzinna.ale lepiej się jeszcze dopytać
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.03 sekundy. Zapytań do SQL: 12