Nie planowaliśmy księgi gości, ale okazało się, że świadkowa to zaplanowała Dowiedziałam się o tym dopiero po weselu, jak dostałam do rąk własnych książeczkę z mnóstwem wpisów od gości! Książka nie była wielka - raczej powiedziałabym zeszycik, ale ile radości i jaka niespodzianka Była cała zapisana, do ostatniej kartki i skrzętnie ją schowałam w bezpiecznym miejscu na pamiątkę
my naszą księgę zrobiliśmy sami- pocięliśmy kartki, zrobiliśmy złote brzegi, wydrukowaliśmy kilka stron... a na oprawę wykorzystaliśmy duży, biały segregator
lubię czasem poczytać wpisy gości bardzo miła pamiątka powstała
My kupiliśmy gotową księgę gości, chociaż mąż był temu przeciwny. sprawdziła się absolutnie. Zawsze to jakaś dodatkowa pamiątka i miło poczytać jest życzenia.
My planujemy zrobic ksiązke sami tak samo jak zaproszenia bedzie wszystko w jdnym stylu. a przynajmniej taka mamy nadzieje ze wszystko bedzie tak jak chcemy.
Ancia śliczna książka, nie jest przypadkiem z Cartali?
My nie wiem jeszcze czy będziemy mieć, zastanowimy się. W sumie fajna pamiątka, ale w taką książkę wkleja się jakieś zdjęcia młodych, bo chyba nie służy tylko do wpisu samych życzeń?
Już się doinformowałam i wiem mniej więcej co w takiej księdze umieścić. Fajny pomysł, więc chyba zrobię taką księgę, mam jeszcze baaardzo dużo czasu to koncepcje obmyślę.
szczako, Alma_, Psychokotek, boskie są te wasze księgi
Gratuluję zapału, umiejętności i pomysłów chciałabym zrobić coś podobnego....sama trochę rysuję dlatego strasznie mi się takie księgi podobają szczególnie że to bardzo fajna pamiątka
Jeśli mogłabym zapytać to ile stron powinna mieć około ta część poświęcona opisowi od dzieciństwa, poznania się poprzez zaręczyny aż do ślubu bez ewentualnych wpisów gości z życzeniami?
Ja jestem bardzo zadowolona z księgi. Przy naszej pierwszej rocznicy w maju otworzyłam ją i przeczytałam ponownie te wszystkie miłe i wesołe wpisy naszych bliskich. To bardzo miła pamiątka ... serdecznie polecam.
Też tak uważam. Później będzie można właśnie podczas rocznicy czy kiedy indziej otworzyć ją i powspominać. Miłe wspomnienia są bezcenne, dlatego pomimo, że często kosztują nie mało, to i tak warto ja zakupić
U nas nie było typowej księgi ślubnej. Siostra przygotowała nam niespodziankę. Każda para, bądź pojedynczy gość (jeżeli nie miał pary) dostała zaadresowaną do nas kartkę, na której napisana jest data, kiedy kartkę należy do nas wysłać. Zaplanowane to było tak, żebyśmy przez rok po ślubie, co miesiąc dostawali kartkę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach