Łódzkie Forum Ślubne i Poślubne
...trochę inne forum ;)

Prawo na co dzień - Dziedziczenie w małżeństwie

Alma_ - 2007-02-16, 12:51
Temat postu: Dziedziczenie w małżeństwie
Czy wiecie jakie są zasady dziedziczenia w małżeństwie?

Cytat:
W polskim prawie spadkowym istnieją dwie ogólne zasady, na jakich odbywa się dziedziczenie- albo według ustawy albo z testamentu. Pierwszeństwo ma dziedziczenie testamentowe. Oznacza to, że jeśli spadkodawca pozostawi ważny testament, to w pierwszej kolejności zostanie uwzględniona jego ostatnia wola w kwestii tego, kto i w jakiej wysokości dziedziczy po nim. Jeżeli spadkodawca nie zostawi testamentu, albo sporządzony przez niego testament będzie nieważny, wówczas dziedziczenie odbędzie się na podstawie ustawy, a więc według zasad określonych w kodeksie cywilnym.

Spadkodawca może swobodnie rozdysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci. W polskim prawie nie istnieje obowiązek zachowania tzw. rezerwy dla najbliższych członków rodziny. Bliscy, którzy dziedziczyliby z ustawy, gdyby nie było testamentu, mają prawo do roszczenia o zachowek od tej osoby, którą spadkodawca ustanowił spadkobiercą swojego majątku. Zachowek wynosi część udziału, jaki przypadłby danej osobie, gdyby dziedziczenie odbywało się z ustawy a nie z testamentu. Jest to więc swoiste zabezpieczenie np. dzieci czy niepracującego małżonka na wypadek śmierci.

Zarówno małżonkowie jaki i partnerzy nie zarejestrowanego związku mogą rozporządzić swoim majątkiem bez ograniczeń. Konkubent może ustanowić swojego partnera/kę spadkobiercą, jednak należy się liczyć z tym, że osoby uprawnione do dziedziczenia z mocy ustawy będą miały roszczenie o zachowek. Testament jest jednak dobrym rozwiązaniem, pozwalającym dziedziczyć po sobie konkubentom.

Jeśli małżonek zostawia testament i na jego mocy przekazuje cały swój majątek osobie trzeciej, pomijając żyjącego małżonka, wówczas małżonek ma prawo wystąpić o zachowek. Wysokość zachowku ( a więc udział w ogóle spadku) zależy tu od tego, ile jest jeszcze osób uprawnionych do dziedziczenia z ustawy (czy np. są jeszcze dzieci) oraz czy małżonek jest zdolny do pracy. Jeśli małżonek jest trwale niezdolny do pracy, to zachowek wyniesie 2/3 tego, co otrzymałby, gdyby dziedziczenie odbywało się z ustawy. Jeśli małżonek jest zdolny do pracy- ½ udziału. Przykładowo: Pan X. zostawił w testamencie swój majątek (100%)konkubinie. Z ustawy do dziedziczenia uprawnieni byliby - dziecko pana X.(50%) oraz żona, (50%) zdolna do pracy. Gdyby dziedziczenie odbywało się z ustawy, to żona i dziecko dziedziczyliby po połowie. Żona może wystąpić do sądu o zachowek od konkubiny zmarłego męża w wysokości 50 % tego, co dziedziczyłaby z ustawy, a więc o 25 % majątku.

Prawo nie przewiduje podobnego roszczenia dla konkubenta/konkubiny. Jeśli partner pozostawia testament i np. cały majątek przekazuje na cele charytatywne, wówczas konkubent/konkubina pozostali przy życiu nie mają żadnych roszczeń o zachowek.


W zakresie dziedziczenia ustawowego prawo przewiduje, że małżonek zmarłego dziedziczy na równi z dziećmi zmarłego, nie mniej niż ¼ spadku. Jeśli spadkodawca nie miał dzieci, wówczas powołani są małżonek, rodzice i rodzeństwo zmarłego. Małżonek dziedziczy wówczas ½ tego co rodzice i rodzeństwo. Gdy nie ma dzieci, rodziców, rodzeństwa i dzieci rodzeństwa, całość spadku przypada małżonkowi.

Prawo nie przewiduje konkubentów jako osób, które na wypadek śmierci partnera będą powołani do dziedziczenia. Jeśli nawet nie ma wymienionych powyżej osób, to wówczas dziedziczyć będzie Skarb Państwa, a nie pozostały przy życiu konkubent. Jedyne co prawo przewiduje w kwestii konkubentów przy okazji prawa spadkowego, to możliwość zamieszkiwania w mieszkaniu i korzystania z urządzeń domowych przez 3 miesiące po śmierci spadkodawcy, jeśli konkubent mieszkał wraz ze spadkodawcą w chwili śmierci. Konkubenci traktowani są tu jako „osoby bliskie”.

źródło: http://www.kobietaiprawo.pl/

Myśleliście o tym w ogóle?
Różnie się w życiu zdarza...

A fragmentu na czerwono nie rozumiem - może mi ktoś wyjaśnić?
Niby można dobrowolnie rozporządzać, ale tak naprawdę i tak mogą Ci kazać oddać zachówek? To na czym ta dobrowolność ma polegać? :?

Ciril - 2007-02-17, 01:39

jak będę miała chwilkę to wyjaśnię :roll:
Alma_ - 2007-02-17, 01:44

Ciril, liczę na Ciebie właśnie.
I nie spieszy mi się ;)

Ciril - 2007-02-17, 01:46

no mam nadzieję, że żadnej z nas się nie śpieszy. W niedziele wieczorem napiszę (tylko mi przypomnij w niedzielę), bo jutro muszę szybko kończyć raport i przygotować się na durną imprezkę w durnym towarzystwie :roll:

[ Dodano: 2007-02-18, 22:53 ]
Cytat:
W zakresie dziedziczenia ustawowego prawo przewiduje, że małżonek zmarłego dziedziczy na równi z dziećmi zmarłego, nie mniej niż ¼ spadku. Jeśli spadkodawca nie miał dzieci, wówczas powołani są małżonek, rodzice i rodzeństwo zmarłego. Małżonek dziedziczy wówczas ½ tego co rodzice i rodzeństwo. Gdy nie ma dzieci, rodziców, rodzeństwa i dzieci rodzeństwa, całość spadku przypada małżonkowi.

matko święta :roll: bzdura, nazwisko tego co robił wykładnię... :machine: Jeżeli w małżeństwie nie ma dzieci wszystko dziedziczy małżonek.

Cytat:
Spadkodawca może swobodnie rozdysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci. W polskim prawie nie istnieje obowiązek zachowania tzw. rezerwy dla najbliższych członków rodziny. Bliscy, którzy dziedziczyliby z ustawy, gdyby nie było testamentu, mają prawo do roszczenia o zachowek od tej osoby, którą spadkodawca ustanowił spadkobiercą swojego majątku. Zachowek wynosi część udziału, jaki przypadłby danej osobie, gdyby dziedziczenie odbywało się z ustawy a nie z testamentu.

Testament- s-dawca może zapisać każdemu swój majątek, ALE osoby uprawnione wtedy do spadkobrania na podstawie ustawy (zstępni, wstępni, małżonek i rodzeństwo) mają prawo do ubiegania się o zachowek (procentowo określoną część udziału w spadku, gdyby dziedziczenie odbywało się na podstawie ustawy), CHYBA ŻE są tego niegodni (np. pryczynili się do śmierci s-dawcy).
Podsumowując s-biorca pominięty w testamencie a uprawniony do s-brania, gdyby dziedziczenie odbywało się na podstawie ustawy, MUSI SAM wystąpić z roszczeniem do spadkobiorcy, który dziedziczy na podstawie testamentu.

adriannaaa - 2007-02-18, 23:20

I jeszcze, z tego co pamiętam z zajęć prawa, to malżonek dziedziczy 50% a pozostała część dzielona jest na dzieci...
Edi - 2007-02-19, 09:17

Ciril napisał/a:
Jeżeli w małżeństwie nie ma dzieci wszystko dziedziczy małżonek.


A mi sie wydaje, że nie . Zgodnie z art. 932. § 1 KC w braku zstępnych (czyli dzieci) powołani są do spadku z ustawy jego małżonek spadkodawcy, rodzice i rodzeństwo. Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu bądź z rodzicami, lub z rodzeństwem, bądź z rodzicami i rodzeństwem spadkodawcy, wynosi połowę spadku. Czyli nie może on otrzymać mniej niż połowę.

Alma_ - 2007-02-19, 09:27

Wykładnia wykładnią, wróćmy więc do źródła:
Cytat:
Art. 931
§ 1. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.
§ 2. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.
Art. 932
§ 1. W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek, rodzice i rodzeństwo.
§ 2. Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu bądź z rodzicami, bądź z rodzeństwem, bądź z rodzicami i rodzeństwem spadkodawcy, wynosi połowę spadku.

Art. 933
§ 1. Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z rodzeństwem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą część tego, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa. Pozostałą część dziedziczy rodzeństwo w częściach równych.
§ 2. Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada po połowie drugiemu z rodziców i rodzeństwu spadkodawcy.
§ 3. Jeżeli do spadku powołani są obok małżonka tylko rodzice albo tylko rodzeństwo, dziedziczą oni w częściach równych to, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa.
Art. 934
Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje według zasad, które dotyczą podziału między dalszych zstępnych spadkodawcy.
Art. 935
§ 1. W braku zstępnych, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypada jego małżonkowi.
§ 2. W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego rodzicom, rodzeństwu i zstępnym rodzeństwa.
§ 3. W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić lub ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.
Art. 9351
Przepisów o powołaniu do dziedziczenia z ustawy nie stosuje się do małżonka spadkodawcy pozostającego w separacji.
Art. 936
§ 1. Przysposobiony dziedziczy po przysposabiającym i jego krewnych tak, jak by był dzieckiem przysposabiającego, a przysposabiający i jego krewni dziedziczą po przysposobionym tak, jak by przysposabiający był rodzicem przysposobionego.
§ 2. Przysposobiony nie dziedziczy po swoich wstępnych naturalnych i ich krewnych, a osoby te nie dziedziczą po nim.
§ 3. W wypadku gdy jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego małżonka, przepisu § 2 nie stosuje się względem tego małżonka i jego krewnych, a jeżeli takie przysposobienie nastąpiło po śmierci drugiego z rodziców przysposobionego, także względem krewnych zmarłego, których prawa i obowiązki wynikające z pokrewieństwa zostały w orzeczeniu o przysposobieniu utrzymane.
Art. 937
Jeżeli skutki przysposobienia polegają wyłącznie na powstaniu stosunku między przysposabiającym a przysposobionym, stosuje się przepisy poniższe:
1) przysposobiony dziedziczy po przysposabiającym na równi z jego dziećmi, a zstępni przysposobionego dziedziczą po przysposabiającym na tych samych zasadach co dalsi zstępni spadkodawcy;
2) przysposobiony i jego zstępni nie dziedziczą po krewnych przysposabiającego, a krewni przysposabiającego nie dziedziczą po przysposobionym i jego zstępnych;
3) rodzice przysposobionego nie dziedziczą po przysposobionym, a zamiast nich dziedziczy po przysposobionym przysposabiający; poza tym przysposobienie nie narusza powołania do dziedziczenia wynikającego z pokrewieństwa.
Art. 938
Dziadkowie spadkobiercy, jeżeli znajdują się w niedostatku i nie mogą otrzymać należnych im środków utrzymania od osób, na których ciąży względem nich ustawowy obowiązek alimentacyjny, mogą żądać od spadkobiercy nie obciążonego takim obowiązkiem środków utrzymania w stosunku do swoich potrzeb i do wartości jego udziału spadkowego. Spadkobierca może uczynić zadość temu roszczeniu także w ten sposób, że zapłaci dziadkom spadkodawcy sumę pieniężną odpowiadającą wartości jednej czwartej części swojego udziału spadkowego.
Art. 939
§ 1. Małżonek dziedziczący z ustawy w zbiegu z innymi spadkobiercami, wyjąwszy zstępnych spadkodawcy, którzy mieszkali z nim razem w chwili jego śmierci, może żądać ze spadku ponad swój udział spadkowy przedmiotów urządzenia domowego, z których za życia spadkodawcy korzystał wspólnie z nim lub wyłącznie sam. Do roszczeń małżonka z tego tytułu stosuje się odpowiednio przepisy o zapisie.
§ 2. Uprawnienie powyższe nie przysługuje małżonkowi, jeżeli wspólne pożycie małżonków ustało za życia spadkodawcy.
Art. 940
§ 1. Małżonek jest wyłączony od dziedziczenia, jeżeli spadkodawca wystąpił o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a żądanie to było uzasadnione.
§ 2. Wyłączenie małżonka od dziedziczenia następuje na mocy orzeczenia sądu. Wyłączenia może żądać każdy z pozostałych spadkobierców ustawowych powołanych do dziedziczenia w zbiegu z małżonkiem; termin do wytoczenia powództwa wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o otwarciu spadku, nie więcej jednak niż jeden rok od otwarcia spadku.


Ciril, jesteś pewna tego, co napisałaś?
Jak w takim razie należy rozumieć artykuł powyżej ( 932)?

Ciril - 2007-02-20, 00:25

Przepraszam :oops: , napisałam, że wszystko dziedziczy małżonek. Źle się wyraziłam tam jest:
Cytat:
Małżonek dziedziczy wówczas ½ tego co rodzice i rodzeństwo.
(w pierwszym poście Almy) Małżonek dziedziczy POŁOWĘ całego spadku, a nie 1/2 tego co rodzice i rodzeństwo. Czyli spadek dzielimy na połowę i połowę dostaje małżonek. Drugą połowę dziedziczą odzice i rodzeństwo. Czyli tą połowę znów dzielimy na 1/2 (po 1/4 dla każdego z rodziców) i połowę dostają rodzice, a drugą połowę rodzeństwo w częściach równych.


to się nazywa przepracowanie. :roll: Wyszłam z wprawy w spr. z zakresu spadkowego (zawodowo prawie się tym nie zajmuję) i mam nauczkę żeby używać dokładnych dookreśleń.
Resztę swojej wypowiedzi sprawdziłam z pięknym grubym komentarezm KC w rączće i alles ist Gut :mrgreen:

Duszka - 2011-02-01, 11:11

Czy orientujecie się może jak wygląda kwestia dziedziczenia jeżeli współmałżonek zmarłego nie żyje. Zmarły ma dziecko i dalszą bliższą rodzine (jednego z rodziców i brata).
Czy ja dobrze rozumiem przepisy, że w taki przypadku 100% dziedziczy dziecko?

Blondi - 2011-02-01, 19:10

wydaje mi się ,że dobrze rozumiesz. :-)
555 - 2011-02-01, 22:05

Duszka, tak, w takiej sytuacji 100% majątku dziedziczy dziecko..

[ Dodano: 2011-02-01, 22:12 ]
Alma_ napisał/a:
Art. 935 § 3. W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić lub ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.

czyli w takiej sytuacji warto zadbać o napisanie testamentu, prawda..? a czy wtedy gmina ma prawo do zachówku..?

Alma_ - 2011-02-02, 12:34

555 napisał/a:
czyli w takiej sytuacji warto zadbać o napisanie testamentu, prawda..? a czy wtedy gmina ma prawo do zachówku..?

Chyba nie, to już byłoby przegięcie :/

Duszka - 2012-02-01, 10:34

Ostatnio jakoś nas z mężem naszło na rozmowy nt. temat dziedziczenia i mam w związku z tym pytanie. Nasza sytuacja jest specyficzna i chyba musimy coś z nią zrobić.
Po pierwsze - nie mamy dzieci
Po drugie - mój mąż nie ma rodziców ani rodzeństwa (ani też swoich dzieci jak sądzę ;-) )
Po trzecie - ja mam oboje rodziców i siostrę (i też nie mam swoich dzieci :-P )
No i teraz majątek. Część należy tylko do męża (własność nabyta przed zawarciem związku małżeńskiego + spadek orzeczony sądownie) a część jest wspólna.

Czysto teoretycznie - gdyby stało się cokolwiek któremuś z nas to wszystko (?) dziedziczy współmałżonek? A co jeśli obojgu nam by się coś stało? Czy ja dobrze rozumiem, że wszystko co należy tylko do mojego męża przepada na rzecz gminy? A to co jest wspólne? Co się z tym dzieje?

O ile ja dobrze rozumuję to chyba w naszej sytuacji dobrze byłoby spisać testament?

555 - 2012-02-01, 10:42

Duszka napisał/a:
Czy ja dobrze rozumiem, że wszystko co należy tylko do mojego męża przepada na rzecz gminy?
jeśli Ty nie dożyjesz otwarcia spadku to tak..

Duszka napisał/a:
O ile ja dobrze rozumuję to chyba w naszej sytuacji dobrze byłoby spisać testament?
mam podobną sytuację jak Twój mąż, też poważnie zastanawiam się nad spisaniem testamentu, nawet zwyczajnie, odręcznie.. taki tez jest ważny przecież..
Duszka - 2012-02-01, 11:00

555 napisał/a:
Duszka napisał/a:
Czy ja dobrze rozumiem, że wszystko co należy tylko do mojego męża przepada na rzecz gminy?
jeśli Ty nie dożyjesz otwarcia spadku to tak..

No zakładam taką sytuację, że możemy oboje jednocześnie umrzeć (Jezu, jak to brzmi :roll: ). A co wtedy z częścią wspólną? Moi spadkobiercy dziedziczą wspólnie z gminą?

555 napisał/a:
poważnie zastanawiam się nad spisaniem testamentu, nawet zwyczajnie, odręcznie..

No właśnie. Czyli odręcznie też można? I co z nim zrobić? Schować do szuflady w biurku? Dać komuś?

555 - 2012-02-01, 11:12

Duszka napisał/a:
I co z nim zrobić? Schować do szuflady w biurku? Dać komuś?
też nie wiem.. i nie wiem, czy uwzględniać w testamencie to, że współmałżonek może nie dożyć otwarcia spadku i wtedy dopiero dysponować majątkiem, a jeśli dożyje to nie..?
Duszka - 2012-02-01, 11:24

555 napisał/a:
i nie wiem, czy uwzględniać w testamencie to, że współmałżonek może nie dożyć otwarcia spadku i wtedy dopiero dysponować majątkiem, a jeśli dożyje to nie..?

no my właśnie o tym myśleliśmy, bo jeśli umarłoby/zginęło tylko jedno z nas to sprawa jest prosta i testament u nas nie jest potrzebny. Sprawa komplikuje się przy naszym jednoczesny zejściu 8-)

Trismegista - 2012-02-01, 14:24

Duszka napisał/a:
jednoczesny zejściu

co za romantiko ;-) ;-) a tak serio, to dobrze, że o tym myślicie, w życiu nigdy nic nie wiadomo, moja mama spisała testament ładnych parę lat temu

ingga - 2012-02-02, 20:31

Dziewczyny zainteresujcie się dobrze zachowkiem
Nie wiem jak to jest w sytuacji gdy spadkobierca nie ma nikogo innego oprócz żony, ale w innych przypadkach gdy ogólne prawo przewiduje kogoś jako osobę do spadku, a pominiemy ją w testamencie to takiej osobie należy się właśnie zachowek
ale w momencie gdy jest ona uwzględniona w testamencie i ma tam cokolwiek zapisane już ej nic nie przysługuje.

znam historię gdzie w drugim małżeństwie oboje z małżonków mieli swoje mieszkania i zgodnie z dogadaniem się za życia w testamentach mieszkania te były zapisane dzieciom z ich pierwszych małżeństw. ale oczywiście po śmierci żony, mąż nie uszanował tej (wspólnej) decyzji i od dzieci żony żądać zachowku w wysokości 1/4 wartości mieszkania i sąd go przyznał, ale na szczęście w dużo mniejszej wysokości.

Duszka - 2012-02-02, 22:57

ingga, w naszym (tzn. moim i męża) przypadku nie mamy tego problemu. W przypadku śmierci któregokolwiek z nas sytuacja jest jasna - wszystko dziedziczy to drugie. W testamentach chcemy zawrzeć informacje dot. spadku tylko w przypadku naszej wspólnej, jednoczesnej śmierci. Bo to jest dla nas (a właściwie dla moich rodziców i siostry) sytuacja problemowa.
kawu - 2012-02-02, 23:10

Duszka napisał/a:
W przypadku śmierci któregokolwiek z nas sytuacja jest jasna - wszystko dziedziczy to drugie.


W przypadku Twojej (tfu tfu) smierci Twoj maz nie dziedziczy wszystkiego. Z tego co sie orientuje to ma prawo do 50% procent, reszte dziedzicza Twoi rodzice i siostra.

Duszka - 2012-02-02, 23:16

kawu, masz rację. Teraz doczytałam. To w sumie niewiele zmienia, bo naszych wspólnych dóbr jest niewiele i raczej problemu z tym ewentualnie nie byłoby.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group